Czy można ćwiczyć w trakcie okresu?

Posted by | Sierpień 26, 2014 | KOBIECOŚĆ, MOTYWAACJA | 7 komentarzy

Dbaj o Ciało (1)

Fakty i Mity Aktywności fizycznej w czasie okresu

W tym artykule przede wszystkim chcę obalić mity i potwierdzić fakty związane z aktywnością fizyczną podczas okresu. Przede wszystkim w świadomości wielu kobiet niestety panują sprzeczne na ten temat przekonania. A to dlaczego?? Powody są różne (mity kulturowe, społeczne przekonania). Oczywiście powodem tego jest… BRAK WIEDZY. A powodem braku wiedzy… BRAK KOMPETENTNEGO EDUKATORA. Może też skutek nieświadomej ignorancji osób, które powinny taką wiedzę posiadać i ją przekazać.

Cóż, żyję w przekonaniu: zamiast szukać powodów, szukajmy motywów. Dlatego podejmuję wyzwanie i postaram Ci się pomóc podjąć decyzję: ćwiczyć czy odpuścić ćwiczenia w czasie okresu. Dostaniesz również pomocne wskazówki na temat tego, jak wpływa dieta na Twoje samopoczucie w te dni, oraz jak złagodzić tego skutki. Przede wszystkim dostaniesz KOMPETENTNĄ WIEDZĘ. Popartą nie tylko literaturą, ale również moim doświadczeniem, obserwacjami przy współpracy z wieloma kobietami.

Tyle tytułem wstępu 🙂 Czytaj dalej….

Rozwiewamy Mity, poznaj Fakty

Fakt 1

Badania na temat aktywności fizycznej w czasie cyklu są niejednoznaczne. Stwierdzano zarówno brak wpływu na zdolność do wysiłku, jak i jej poprawę lub pogorszenie w różnych fazach cyklu. (źródło: Fizjologia Wysiłku, prof. Jan Górski).

Wychodzi na to, że zmniejszenie zdolności do aktywności fizycznej u kobiet może być spowodowane np. złym samopoczuciem, silnymi skurczami macicy lub obfitym krwawieniem. Może być to związany z tym stres lub przemęczenie. Podczas okresu tracisz nawet 60ml krwi, razem z tym Twój organizm zubożeje w podstawowe pierwiastki życiowe (magnez, potas). Więc nic dziwnego, że Twój organizm jest osłabiony.

Fakt 2

Wiele zależy od Twojego nastawienia i samopoczucia oraz …długości aktywności fizycznej, a raczej stażu i regularności Twoich treningów.

Aktywność fizyczna działa rozkurczowo i przeciwbólowo. Kobiety, które mają długi staż treningowy i ćwiczą regularnie nie rezygnują z aktywności w te dni – dlaczego?? Bo ich organizm przystosował się do zmian, okres przestał być bolesny i uciążliwy.

Aktywność fizyczna po jakimś czasie niweluje skurcze macicy, bolesność i …nadwrażliwość.
Warunek: wsłuchuj się w swoje ciało, rób tyle na ile ono Ci pozwala, ćwicz mniej intensywnie.
Całkowita rezygnacja z ruchu – na dłuższą metę nie przyniesie Ci korzyści.
W pierwszych dniach cyklu zamiast forsownych ćwiczeń, wybierz te bardziej relaksujące, np. joga, ćw. pilatesa, mental body, spacery, umiarkowana jazda na rowerze. Aktywność, którą możesz kontrolować.

Fakt 3

Skoro w te dni tracisz pierwiastki życiodajne, powinnaś wtedy jeszcze bardziej zadbać o dietę. Pomoże Ci to w zniwelowaniu przykrych dla Ciebie dolegliwości i sprawi, że odzyskasz dobre samopoczucie, siły witalne, energię do działania.

Oto kilka CENNYCH DLA CIEBIE wskazówek:

1. PIJ, nawadniaj się: woda, ziołowe herbaty, zielona herbata. Zadziała to rozkurczowo, zmniejszy stres, nadwrażliwość i bolesność w dolnej części brzucha.
2. UNIKAJ śmieciowego jedzenia, ponieważ jest pełne toksyn – a toksyny nie są sprzymierzeńcem harmoni i zdrowia Twojego ciała. Poza tym udowodniono, że bardzo tłuste i słone jedzenie wpływa na zwiększenie tych dolegliwości, na które cierpisz w trakcie okresu. SPRAWDŹ TO!!
3. UZUPEŁNIAJ, magnez i potas są ważne dla funkcji organizmu, prawidłowe nawodnienie, skurcze mięśniowe.

A więc:

–> zrób sobie kompot z suszonych śliwek i moreli,
–> zjedz garść migdałów,
–> pozwól sobie na gorzką czekoladę,
–> jedz dania z kaszą gryczaną, która jest bogactwem magnezu i wit. B.

A więc.. do kuchni marsz i DZIAŁAJ!!

Fakt 4

Uważaj na wysokie temperatury!!
W trakcie okresu więc odpada: solarium, plażing i smażing, sauna, wycieczka w tropiki, gorąca kąpiel. Gorąca woda i temperatura może nasilić krwawienie. W drugą stronę, czyli wychładzanie też nie jest polecane. Umiarkowana temperatura i wsłuchiwanie się w rytm swojego organizmu będzie dobrym rozwiązaniem.

Fakt 4

ZADBAJ O SIEBIE, zatroszcz się o siebie w te dni jeszcze bardziej. W te dni kobiety najczęściej dopada huśtawka nastrojów: jestem brzydka, jestem gruba, wszystko jest beznadziejne, cały świat przeciwko mnie, nikt mnie nie kocha, jestem beznadziejna.

TO WSZYSTKO BZDURY, który podpowiada Ci Twój mały sabotażysta siedzący na lewym ramieniu. Ten diabełek. Zmieć go szybko prawą ręką, niech spada. A potem zrób dla siebie coś dobrego:

– filiżanka ulubionej kawy z pianką
– ciepła (nie gorąca!!) kąpiel z pianką przy kadzidełku/świcach
– relaksująca muzyka
– automasaż przy relaksującej muzyce

WYMYŚL SWÓJ RYTUAŁ albo wypróbuj je wszystkie, a potem wybierz ten, który najbardziej Ci pasuje. Poprostu BĄDŹ SWOJĄ WŁASNĄ PRZYJACIÓŁKĄ!!

Mam nadzieję, że wskazówki, które otrzymałaś uspokoiły Cię, dały Ci energii, pomogą Ci podjąć mądrą decyzję i podczas kolejnego cyklu… wybierzesz aktywność fizyczną dopasowaną do Ciebie.

Weź sobie cytat ze zdjęcia do serca, albo wybierz mój zmodyfikowany nieco:

DBAJ O SWOJE CIAŁO, TO TWOJA ŚWIĄTYNIA, TO MIEJSCE W KTÓRYM MIESZKASZ!!

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to podziel się nim, np na Facebooku, prześlij mejlem przyjaciołkom, a w razie pytań możesz sprawić w komentarzu 🙂

Pozdrawiam
Emilia Warakomska
Fitness Expert
Strong & Sexy

About Emilia Warakomska

  • Halinka

    Okres to beznadziejna sprawa, zwłaszcza podczas okresu. Zawsze mam napady na słodkości, chipsami też nie pogardzę w czasie okresu.

    • Emilia Warakomska

      Witaj Halinko,

      Ten Blog nie służy do reklamy produktów, a do dzielenie się swoją wiedzą, doświadczeniem, wymiany poglądów.
      Więc następnym razem proszę – nie spamuj tytułami suplementów, które stosujesz.

      A jeśli chcesz poradzić sobie z problemem przejadania słodyczami lub ogólnie zwiększoną ilością jedzenia, to polecam moje wcześniejsze wpisy.
      Ponieważ ostatnio zajmuję się właśnie problemem kompulsywnego jedzenia, dając na niego dużo rozwiązań poprzez moje edukacyjno-inspirujące wpisy.

      Pozdrawiam

  • Iza

    Trudny temat moim zdaniem – z jednej strony jesteśmy „nauczone”, że w te dni więcej nam wolno (zjem dziesiątego wafla, nie wstanę z łóżka cały dzień albo w piżamie go przesiedzę, opieprzę faceta bo się nie uśmiechnął do mnie… a co taka jestem nieszczęśliwa) takim myśleniem same się rozleniwiamy bo jak sama nie wymagasz to kto Cię zmusi a z drugiej strony są osoby, które realnie cierpią, niedobrze im i naprawdę powinny móc wziąć na tydzień L-4 i mieć święty spokój ale odróżnić prawdziwe takie przypadki a nie podkręcone lenistwem i przesadzone??? Dobrze na zajęcia chodzić z przyjaciółką – nawet jak samopoczucie przed (i w trakcie) treningu będzie fatalne to przynajmniej ktoś cię tam wyciągnie a i tak się cierpi i tak 🙂

    • Emilia Warakomska

      Tak Iza, dla niektórych osób może być trudny – ale tylko właśnie pod względem rozpoznania prawdziwego bólu od lenistwa.
      Bo jeśli przez długi czas pielęgnowało się w sobie ten stan wyuczonej bezradności i cierpiętnictwa – to potem ciężko odróżnić realia od fałszu.
      Tu należy sobie poprostu zrobić rachunek sumienia przed samą sobą.

      Kwestia burzy hormonów też jest do opanowania (docinki, przygryzanie, dokopywanie). POLECAM RYTUAŁY, które napisałam w ostatnim akapicie. Można też zwiększać samo-świadomość przez zadawanie sobie odpowiednich pytań: „co mogę zrobić, aby poczuć się lepiej”. To zdanie, które napisałam na początku textu: zamiast szukać powodów, szukaj motywów. 🙂

      Pozdrawiam 🙂

      • Monika

        Alez macie problemy naprawdę, wstyd mi w tym momencie, że jestem kobietą. Też mam trudne „te” dni, bardzo bolesne, czasami miewam omdlenia, ale to nie koniec świata. Nie rezygnuję ani z wysiłku fizycznego w tych dniach, ani z uśmiechu, tym bardziej z aktywndgo życia. Pozdrawiam i życzę mniej użalania się nad sobą, a więcej radości i uśmiechu:)

  • Emilia Warakomska

    Pani Moniko,

    Po Pani komentarzu sądzę tylko jedno: PANI NIE CZYTA ARTYKUŁÓW!! Więc życzę mniej przelewania bezsensownych żalów na kogoś, a więcej CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM TEKSTU.

    Proszę więc przeczytać jeszcze raz ten artykuł, i w razie KONSTRUKTYWNYCH pytań zadać je w komentarzu.

    Pozdrawiam

  • Names

    Dokladnie tak 🙂