Jak pozbyć się tłuszczu z brzucha cz.2

Posted by | Czerwiec 27, 2012 | ODCHUDZANIE, ODŻYWIANIE, TRENING | 37 Comments

W części pierwszej wpisu jak pozbyć się tłuszczu z brzucha poznaliście najważniejszy krok, który wpływa na szybkość spalania tłuszczu, czyli metabolizm. Dzisiaj dalsza część wartościowych informacji na temat tego jak pozbyć się tłuszczu z brzucha, które są istotnym dopełnieniem poprzedniego wpisu. Jeśli jeszcze nie czytałaś pierwszej części tego artykułu to obowiązkowo wejdź tu i zapoznaj się z podstawowymi zasadami, które są tam opisane. Okey, więc może żeby nie przedłużać, przejdę odrazu do rzeczy.

  • Szósta złota zasada: Nawadniaj swój organizm.

300ml wody dziennie na każdy kilogram masy Twojego ciała to jest ilość, która zapewni optymalny tzw. bilans wodny Twojego organizmu oraz jego wydajność na odpowiednim poziomie. Poza tym zapamiętaj to:
Często wydaje nam się, że odczuwamy głód, a tak naprawdę nasz organizm daje nam sygnał i domaga się wody.Sprawdzić to bardzo łatwo. Zrób eksperyment i jeśli poczujesz głód, zanim sięgniesz po jedzenie napij się szklanki wody – jeśli głód minął, oznacza to, że był to właśnie sygnał pragnienia. Te sygnały niestety są mylne ze względu na to, że z czasem połączenia nerwowe odpowiedzialne za uczucie pragnienia zmniejszają swoją wrażliwość. Tutaj ważna jest zasada uzupełniania wody małymi łykami, co zapewni odpowiednie nawodnienie komórek organizmu, jest to o tyle istotne, iż niewielkie odwodnienie spowalnia metabolizm o kilka procent (ok. 6-8%), a jest to problem właśnie z tego względu, że często głód mylimy z uczuciem pragnienia, a wodę tracimy nieustannie poprzez skórę i oddychanie, co oznacza, że stale musimy uzupełniać jej zapasy.

  • Siódma złota zasada: Zwiększ ilość blonnika w diecie .

Blonnik to roślinne włókno pokarmowe, które nie ulega trawieniu. Odgrywa bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu ukladu pokarmowego i wspomaga spalanie i w ten sposób możesz szybciej pozbyć się tłuszczu z brzucha. Korzystny wpływ na organizm objawia się tym, że przede wszystkim spowalnia rozkład węglowodanów, obniża stężenie glukozy we krwi i obniża zapotrzebowanie na insulinę, a także przyspiesza perystaltyke jelit. Wiele kobiet ma problem z zaparciami i czuje się ociężale, w zwiazku z tym ważne jest włączenie produktów bogatych w blonnik do diety. Błonnik również zmniejsza uczucie głodu, gdyż pęcznieje w żołądku, a także usuwa z organizmu groźne toksyny i metale cięźkie. Najwięcej błonnika zawieraja warzywa i płatki owsiane, a także otręby. Nie ma go w ogóle w mięsie, produktach mlecznych i tłuszczowych.

  • Ósma złota zasada: Unikaj dosalania potraw


Sól jest wszędzie. Zwłaszcza w wysoko przetworzonej żywności i półproduktach, gotowych na półkach, wędlinach, pieczywie, a także mieszankach przyprawowych, typu vegeta i innych. Staraj się czytać etykiety. Sama się zdziwisz, jak w wielu produktach sól już jest dodawana w procesie produkcji, gdyż jest stosowana jako konserwant. Oprócz tego sól zawiera bardzo mało jodu, i nie zawsze jest tym pierwiastkiem wzbogacana. O wiele więcej, bo aż 100-200ug jodu znajdziesz w rybach, 35ug w mleku i ok 20-30ug w 1kg warzyw. Do przyprawiania używaj naturalnych ziół i przypraw, w ten sposób przyśpieszysz metabolizm oraz oszczędzisz odkładania wody w organizmie i opuchnięcia z powodu nadmiernej ilości sodu.

  • Dziewiąta złota zasada: Zrób lekki trening cardio pod wieczór

Jak wiadomo metabolizm spowalnia w drugiej połowie dnia. Dlatego nawet 15-30 minut lekkiego treningu cardio, czy to rower, rolki, czy też bieganie czy inne dynamiczne ćwiczenia wielostawowe podkręcą Twój metabolizm. Zwłaszcza jeśli cały dzień przez 8h siedziałaś w pracy przy biurku a po pracy Twoj relaks polegał na leżeniu przed telewizorem – takim sposobem Twój metabolizm w ogóle nie jest pobudzany, dodatkowo wrzucasz w siebie „słone podjadacze” (paluszki, orzeszki, czipsy). Niestety to nie wpłynie korzystnie ani na Twoj brzuch, ani na Twoje zdrowie. Natomiast po takim krótkim treningu polepszy się Twoje samopoczucie, bo wzrośnie poziom endorfin (hormonów szczęścia) a małe zmęczenie spowoduje, że nie będziesz mieć problemów ze snem (o ile wysiłek będzie umiarkowny) i z przyjemnością położysz się do łóżka, a z rana wstaniesz z lepszym nastawieniem. Poza tym taki trening przyczyni się do szybszego spalenia tłuszczu z brzucha. Tyle korzyści za jedyne 15-30 minut treningu, to chyba warto, same zdecydujcie :)

  • Dziesiąta złota zasada: Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia.

Rozpędza Twój metabolizm, dając Ci energię na cały dzień. Niby każdy to wie, jednak nie każdy potrafi się zastosować do tej zasady. Niestety nie jedzenie śniadania skutkuje tym, że metabolizm Twój zwalnia w ciągu kolejnych godzin, bo nie wie kiedy dostarczona mu zostanie energia do działania, co w bliższej perspektywie skutkuje tym, że w ciągu dnia zjesz coś śmieciowego (fast food, worek słodyczy), który odrazu odłoży Ci się w postaci tkanki tłuszczowej, a najwięcej jedzonka spałaszujesz na kolację, którą przed TV zagryziesz jeszcze chipsami. Zastanów się bliżej, czy rzeczywiście tak nie jest?? Wiem, że łatwiej się tłumaczyć, że nie masz czasu na poranne śniadanie. Jednak myślę, że warto znaleźć te 5-10 minut, to nie jest dużo, to jest zaledwie 7% czasu z całego Twojego dnia. Jeśli dalej masz wymówki, to ja mam dla Ciebie pomysł na szybkie śniadanie.

Podałam Ci te kilka złotych zasad, dzięki którym już wiesz jak pozbyć się tłuszczu z brzucha i przy tym znacznie polepszysz swoje samopoczucie oraz jakość swojego życia. Gwarantuję Ci, że jeśli zaczniesz stopniowo wprowadzać te zasady w nawyki dnia codziennego, to Twój metabolizm po porannym śniadaniu przyśpieszy z prędkością światła, między przekąską a obiadem będzie działał na podwyższonych obrotach, a po południowym treningu przyśpieszy byś mogła cieszyć się pyszną białkową kolacją z przyjaciółmi.

Twój brzuch stanie sie bardziej płaski, przy tym polepszy się trawienie, perystaltyka jelit, zniknie uczucie ociężałości, nabierzesz więcej energii do coddziennego funkcjonowania i realizacji codziennych celów.
Mam nadzieję, że te kilka zasad szybko wprowadzisz w życie, a jeśli tak, to równie szybko zaczniesz cieszyć się swoją nową sylwetką i doświadczysz na własnej skórze, że tak łatwo możesz pozbyć się tłuszczu z brzucha.

Tymczasem zapraszam do komentarzy poniżej, jeśli macie jakieś pytanie, lub niejasność to śmiało piszcie w komentarzach.

About Emilia Warakomska

37 Comments

  • janek pisze:

    „300ml wody dziennie na każdy kilogram masy Twojego ciała to jest ilość, która zapewni optymalny tzw. bilans wodny Twojego organizmu oraz jego wydajność na odpowiednim poziomie.” Czyli jeśli ważę 90 kg to powinienem pić 27 litrów wody dziennie? Chyba nie dam rady!

    • Emilia Warakomska pisze:

      Cześć Janek, dziękuję za komentarz i zwrócenie uwagi. Wybacz, mój błąd :) Sugerowana ilość wody to oczywiście 30ml/1kg mc, czyli w Twoim przypadku to będzie ok.2,7L/dobę z czego np 60% to może być woda, a resztę uzupełnisz w postaci np. płynnych potraw (zup, chłodników itp) czy herbaty (zielona, czerwona, owocowa). Dodatkowo jeśli pijesz kawę i/lub trenujesz intensywnie, albo podczas upalnych dni, ilość wody się zwiększa. Odpowiednie nawodnienie jest kluczowym elementem odchudzania. Pozdrawiam

  • Michal Brars pisze:

    Podoba mi się, że zawierasz tak wyczerpujące i pomocne informacje w swoich artykułach. Wreszcie wszystko zaczyna mi się układać w całość. W żadnym blogu o tej tematyce nie dowiedziałem się tyle, co u Ciebie. Będę tu często zaglądał. Jestem pewien, że nauczę się tu wielu nowych rzeczy i już się nie mogę doczekać aż skorzystam z tej wiedzy w moich treningach i diecie!!!

  • Ania pisze:

    Hej, dziękuję za super rady, bardzo mi pomogły, już zaczęłam kilka z nich testować na sobie i czuję się świetnie, rezultaty też już się pojawiają, lecz wiem, że jeszcze dużo pracy przede mną :) ….poza tym Twoja strona jest śliczna, dziękuję Ci za to, że dzielisz się swoją wiedzą

  • najlepsze na cellulit pisze:

    Dziękuję za fantastyczne rady. Twoja strona jest świetna. Jestem pod wrażeniem Twoich artykułów i ogromnej wiedzy, którą się tutaj dzielisz. To pokazuje Twój profesjonalizm, płynący z serca :) Bardzo Ci dziękuję za tę kopalnię wiedzy, którą się dzielisz!!

    • Emilia Warakomska pisze:

      Również dziękuję, to wszystko dla moich kochanych czytelników. A jeśli ta wiedza trafia do Was i pomaga, to tym bardziej się cieszę i uważam to za sukces.

  • Arek pisze:

    Witaj Emilia,
    jestem pierwszy raz na Twojej stronie,
    Emilia interesuje mnie spalenie tkanki tłuszczowej brzucha, problem polega na tym, że ćwiczę na siłowni i nie chciałbym stracić masy mięśniowej.
    Potrzebowałbym konkretów,
    czy w czasie ćwiczenia owijać brzuch jakimś materiałem, pasami wchłaniającym pot ?
    jak sprawdzić zawartość tkanki tłuszczowej ?
    ćwiczę na zasadzie: 40 min w dzień nietreningowy na siłowni, nie katuje brzucha tylko przez 40 min. bez przerw na zmianę skłony i unos nóg lub nogi jak mam dosyć. Utrzymuje stałe napięcie brzucha.
    Emilia to ma sens ?
    proszę o radę, na necie jest tyle specjalistów niestety od sterowania wiatrem, że nie wiadomo czego się chwycić.

    Mam 40 lat i 95 kg wagi i 93 cm w pasie. Staram się kontrolować kalorie.

    • Emilia Warakomska pisze:

      Witaj Arku, jeśli interesuje Cię spalanie tkanki tłuszczowej z brzucha, to najpierw muszę Ci powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak punktowe spalanie tłuszczu. Tkanka tłuszczowa schodzi po całości i jest to uwarunkowane profilem hormonalnym jakim dysponujesz, tzn. jednym szybciej schodzi z nóg, innym z brzucha. Na to nie ma rady, jak cierpliwość i akceptacja.

      Druga rzecz jest taka, że jeśli chodzi o spalania tłuszczu to najważniejsza jest odpowiednia dieta i trening aerobowy o umiarkowanej intensywności. Jest to złożony dość proces, o którym ciężko mi napisać w jednym komentarzu, bo na ten temat mogłabym napisać nie jedną książkę (już jedną zresztą napisałam :)).

      Konkretnie mogę Ci powiedzieć, że na nic nie zda się owijanie czymkolwiek brzucha – bo to nie działa na spalanie tłuszczu, a jedynie na odwodnienie, po czym ciało wraca do „starej formy”. Dodatkowo ćwiczenie mięśni brzucha we wszelkich pasach odpada – bo mięśnie wtedy się nie spinają odpowiednio i wogóle nie pracują!!

      • Mariusz pisze:

        Emilko, a czy tkanka tłuszczowa spala się najpierw w tych miejscach, w których najszybciej się odkłada? Czy to gdzie się najszybciej odkłada, a to gdzie się w pierwszej kolejności spala to dwie różne sprawy? :)

        • Emilia Warakomska pisze:

          Mariuszu, jest to kwestia indywidualna i nie ma tu jednej odpowiedzi. Zależy od predyspozycji genetycznych, hormonalnych. Poza tym wiele rzeczy może się zmienić z wiekiem. Zależność hormonalna. :)

  • kamiński pisze:

    Witaj Emilia,
    no tak, słuszna racja,
    więc pytanka i głowa pełna,
    Emii jak mam przytrzymać brzuch ? lub spalić brzuch ? ale to raczej niemożliwe przy budowie masy ?
    aeroby z rana 40 min. 3xtyg. w dni nietreningowe, najlepiej przed śniadaniem i po ćwiczeniach też z 2 godz. nie jeść.
    Teraz buduję jeszcze masę, jak mam nie stracić przy takich przerwach w jedzeniu.
    Popołudniu też cyknąć sobie coś lekkiego na brzuch ?
    mam też uczucie wypełnionego brzucha, jak temu zapobiec ?
    Pomóż proszę, bo trochę przybieram w brzuchu a na wiosnę to horror z zrzucaniem, bo leci z całego ciała.
    Pozdrawiam i wielkie dzięki Emilia.

    • Emilia Warakomska pisze:

      Witaj Arek, napisz czy dobrze zrozumiałam Twoje pytanie!
      Chcesz zrzucić brzuch (nie wiem co oznacza spalić brzuch?) i zbudować masę mięśniową? W razie czego sprecyzuj pytanie. Jeśli jest tak, jak ja to zrozumiałam, to robienie masy i redukcja raczej nie idą w parze – zdecyduj się na jedno, bo jak będziesz robił dwie rzeczy na raz, to nic dobrego nie uzyskasz.

      Kulturystyka jest sportem, który nie lubi pośpiechu!!!

      Nie wiem o co chodzi z tym, żeby po ćwiczeniach 2h nie jeść – to za długa przerwa i nie wiem co chcesz w ten sposób uzyskać.

  • kamiński pisze:

    Emii,
    Przepraszam za chaotyczność wypowiedzi, ale panikuje.
    Rzeźba brzucha przy zdobywaniu masy to bezsens. Okej zrozumiałem.
    Chciałbym Emii, żeby zdobywając masę nie zdobywać centymetrów w brzuchu.
    Mam 40 lat więc muszę mocno się pilnować.
    Biorę BCAA i Glutaminę i carbo oraz białko serwatki.
    Staram się trzymać kalorie w ryzach.
    Pozdrawiam i sorki za niedzielny zawrót głowy.

    • Emilia Warakomska pisze:

      No raczej musisz się zdecydować. Jeśli robisz trening klasycznie: siła/masa/rzeźba to nie da rady!! Jeśli chodzi o suplementację to jest okej, choć na redukcji – carbo nie potrzebne. Zależy od Twojego metabolizmu bardziej niż od wieku. Wiem, że z wiekiem metabolizm się zmniejsza, ale …trenując i odpowiednio się odżywiając zapobiegamy temu.
      Mogę Ci podać tylko ogólne rady: dużo aerobów, trening o odpowiedniej intensywności. Są to ogólne rady, które mogą a nie muszą zaskutkować u Ciebie, gdyś to zależy od wielu czynników. Indywidualnie jestem w stanie dopasować trening i dietę jedynie przez konsultację, po przeprowadzonym wywiadzie treningowo-żywieniowym. Pozdrawiam

  • Paweł pisze:

    Witaj Emilia,

    Mam pytanie odnośnie stosowania pasów odchudzających typu „AB TRONIC”, które rzekomo mają pomódz w spaleniu tkanki tłuszczowej min. na brzuchu, co sądzisz o ich stosowaniu?

    • Emilia Warakomska pisze:

      Cześć, niestety takie pasy cudów nie zdziałają, a rzekome efekty to tylko chwyt marketingowy ;) Podstawą jest dobra dieta i treningi. Druga sprawa jest taka, że nie da się spalić tłuszczu z jednej okolicy ciała, więc już ten fakt dyskwalifikuje tego typu urządzenia, gdyż zaprzeczają fizjologii ludzkiego organizmu. A na pytanie co sądzę o ich stosowaniu: nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto, wolałabym przeznaczyć te pieniądze na dobre jedzenie i konsultacje z doświadczonym trenerem! Pozdrawiam

  • Angelina pisze:

    Witaj Emilia, mam takie pytanie, czy bieganie w miejscu coś pomaga na odchudzanie i przyspieszenie przemiany materii? Staram się jeść mniejsze posiłki, jem owoce i warzywa, pije dużo płynów, nie jem fast foodów i ćwiczę wieczorami, w 40 dni schudłam 4kg. Mam w miare płaski brzuch ale tylko jeśli coś wiecej zjem to zaraz mnie rozpycha;( Największym moim problemem są szerokie biodra, nie wiem jak je wyszczuplić..? Rano przed śniadaniem jeżdże 15 minut na rowerku stacjonarnym (trochę dziadowskim), nie wiem czy to dobrze i czy to wogóle coś daje? Wieczorami biegam w miejscu około 15 min (jak jest ciepło to na dworze), robie brzuszki i rowerek na lężąco, w sumie około 30-40 minut. Proszę o porady jak uzyskać ładną sylwetkę. Mam 169 cm wzrostu, waga około 55 kg, w biodrach 98 cm.

    • Emilia Warakomska pisze:

      Witaj Angelina!

      Zbyt dużo pytań i zbyt dużo niewiadomych, by dało się wszystko opisać w jednym komentarzu szczegółowych rad, to jest co najmniej godzinna rozmowa. Zapraszam na konsultacje na skejpa. Pozdrawiam

  • Angelina pisze:

    Niestety nie mam skejpa, nawet na internecie bardzo rzadko mam możliwość być. Przykro mi że nie jest Pani w stanie mi pomóc choć trochę…

    • Emilia Warakomska pisze:

      Angelino! Skejpa można zainstalować!! Nie jest to chyba problem, jeśli naprawdę zależy Ci żeby uzyskać pomoc. Na tyle pytań nie jestem w stanie odpowiedzieć w jednym komentarzu, gdyż jest zbyt wiele niewiadomych i musiała bym zadać dodatkowe pytania, żeby udzielić Ci dobrej porady. Jestem profesjonalistką, i nie wykonuję swojej pracy „na odpał”. Pozdrawiam

  • H. pisze:

    Około ilu dziennie powinno robić się brzuszków ?

    • Emilia Warakomska pisze:

      Wszystko pisze w artykule. Od samych ćwiczeń brzucha nie stracisz. Podstawą jest dieta i te zasady, o których piszę. :) Pozdrawiam

  • Ania :) pisze:

    Witam! :)
    Prowadzi Pani cudownego bloga ♥
    Sama mam problemy ze spaleniem tkanki tłuszczowej, już powoli fioła na tym punkcie dostaje ;) Ćwiczę bardzo regularnie (4-5 razy w tygodniu od ok. 2 miesięcy, na dzień dobry robię rozgrzewkę ok. 5-10 minutową, następnie przechodzę do cardio -skakanka, bieganie, które trwa ok. 20-25 minut, czasami dłużej, później wykonuję ćwiczenia stojące na brzuch z ciężarkami ważącymi 1,5-2 kg) każdy mój „trening” łącznie wynosi 1h, czasami 1,5h. Odżywiam się zdrowo, piję dużo wody + herbatę zieloną (1 szkl. dziennie), jem regularnie posiłki (co 2-3 h), a wciąż męczę się z nadmiarem tkanki tłuszczowej na brzuchu + widoczny cellulit (bez naciskania) z którym także borykam się od dłuższego czasu i jak na złość nie chce się ode mnie odczepić mimo regularnych masaży typu drenaż limfatyczny, bańki chińskie, masażery ;) Zastanawiam się, czy robię coś źle? Dlaczego ten nadmiar tkanki tłuszczowej + cellulit (raczej tłuszczowy) tak okropnie się mnie trzymają? :(
    Będzie mi bardzo miło jeśli zechce mi Pani jakoś pomóc, z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi :)
    Śmiało może Pani do mnie napisać maila :)

    P.S Nie mam nadwagi, mam wzrost 158 cm/46 kg.
    P.S 2 Pani blog daję do blogrolla (pasek boczny na moim blogu) :)

    • Emilia Warakomska pisze:

      Witaj Ania Twój trening zawiera tylko ćwiczenia na brzuch, to dobrze, bo jego też trzeba ćwiczyć, chociaż szczerze Ci powiem, że plan jest zbyt chaotyczny na takie efekty jakie chcesz uzyskać. Brakuje treningu wzmacniającego całe ciało i treningu aerobowego. Nie wiem jaki masz styl odżywiania się, więc w tej kwestii nic Ci nie mogę powiedzieć. Zapraszam Cię na mój darmowy Fitness Coaching On-Line, w którym krok po kroku odkryjesz odpowiedzi na swoje pytania: http://boskie-cialo.pl/kurs. Serdecznie pozdrawiam

  • Rajmund pisze:

    świetne te Pani artykuły. Chyba najlepsze w sieci. Dużo praktycznych rad, dużo ciekawostek, dużo wiedzy dla nas! Pozdrawiam

    • Emilia Warakomska pisze:

      Witaj Rajmund!! Bardzo DZIĘKUJĘ za tak miłe słowa! Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna. Kocham to co robię, dlatego daję Wam maxymalną wiedzę – nie toleruję fuszerki i rozdrabniania się!! Jeszcze raz Dziękuję!! Pozdrawiam :)

  • Gosia pisze:

    Bardzo sensowne rady! Dziękuję!

  • Marta pisze:

    Witam :) Pani blog jest świetny, wiele ciekawych informacji . teraz zaczynam chodzic na silownie , narazie bylam dopiero 3 razy i powiem szczerze że nie jestem pewna czy dobrze wykonuje ćwiczenia :) moim celem który sobie postanowiłam jest schudnac 4 kg do wakacji ( chyba ze udaloby mi sie schudnac wiecej) moim najwiekszym problemem sa szerokie biodra :( najbardziej zalezaloby mi na wyrobieniu miesni brzucha oraz na zgubieniu zbednego tluszczu na biodrach . Byłabym wdzieczna za informacje jakie ćwiczenia najlepiej wykonywac na siłowni żeby dostac wymarzone efekty . z góry dziękuje :)

  • Goja pisze:

    Mam 55 lat i nie mogę powstrzymać się od jedzenia słodyczy. Przy wzroście 170 ważę 73 kg, ale mam duży brzuch. Słodycze jem bo je uwielbiam. Bardzo mi smakują. Nie jem ich ani w stresie, ani z głodu. One mi bardzo smakują, zwłaszcza te z czekoladą. Co robić. Chcę schudnąć tylko 3-5 kg. i mieć mniejszy brzuch.

  • Agnieszka pisze:

    Witam, nie wiem czy ten blog jest jeszcze prowadzony. MAm bardzo poważny problem przez wiele lat stosowałam głodówki, mam wrażenie że mój metabolizm jest bardzo rozregulowany ponieważ nawet przy redukcji do 1000 kcal nie jestem w stanie schudnąć a jedynie utrzymywać wagę… Do tego głodowałam i nie ćwiczyłam pozostały mi zwały tłuszczu zniszczyłam ciało i obawiam sie, że tego juz nie odzyskam :( do tego jak tylko zjem nawet małe śniadanko, mała kromka chleba lub jogurt i herbata zaraz mam wydęty brzuch. Jestem załamana i bardzo prosze o poradę co ja mam zrobić :( pozdrawiam

    • Emilia Warakomska pisze:

      Witaj Agnieszko,

      Nic straconego, wszystko się da odbudować, tylko potrzeba czasu. Twój problem jest bardzo złożony. Jednym komentarzem nie odpowiem na wszystkie Twoje pytania, bo to wymaga naprawdę co najmniej kilku konsultacji z zakresu i treningu i diety. Normalne jest, że po wielu głodówkach metabolizm znacznie się obniża. Odpowiedni trening i dieta zmierzają ku odwróceniu tego problemu. Niezbędne są odpowiednie NAWYKI ruchowe i żywieniowe. Wtedy wszystko da się naprawić. Jeśli naprawdę chcesz rozwiązać swój problem, to zapraszam na konsultacje przez skejpa. Mój nick mogę podać mejlowo. Pozdrawiam :]

  • Aga pisze:

    Witam. Ostatnio bardzo dużo słyszę o ćwiczeniach 6 Weidera ( A6W ) i chciałabym się dowiedzieć czy są one rzeczywiście skuteczne? Czytałam też, że są niebezpieczne dla kręgosłupa. Pytam, bo chciałabym zacząć jakieś określone ćwiczenia, ale nie wiem jakie.

  • Ju pisze:

    Witaj,od wczoraj z wielka uwaga czytam Twoje wpisy,sa super!Ja niestety mam inny problem i moze potrafisz mi cos doradzic…w kwietniu mialam usuwany kawalek dysku,ktory uszkadzal glowny nerw,troche przytylam od tego czasu…,malo ruchu cwiczenia,ale bardzo delikatne….,od dwoch tygodni zmienilam swoje nawyki zywieniowe,ale nie bardzo wiem jak radzic sobie z cwiczeniami,musze schudnac chocby ze wzgledu na kregoslup.Jesli moglabys mi pomoc,bede bardzo wdzieczna

    • Emilia Warakomska pisze:

      Witaj!!

      Co do ćwiczeń w Twoim przypadku (operacja kręgosłupa) to napewno istnieją pewne obostrzenia. Nie mogą być to zbyt intensywne ćwiczenia, a niektóre aktywności fizyczne odpadają ze względu na większą możliwość urazu. Przede wszystkim to Twój lekarz zadecyduje,kiedy możesz , co i jak powinnaś ćwiczyć. Napewno wcześniej powinnaś przejść rehabilitację (w tym temacie nie mam kwalifikacji). W tej chwilii mogę Ci pomóc w odżywianiu. Do tego potrzebowała bym kilku niezbędnych informacji. Możesz napisać do mnie w wiadomości prywatnej, a napewo pomogę. Pozdrawiam

  • Kajaa pisze:

    Witam Pani Emilo!
    Mam 19 lat 162cm wzrostu i ważę 80kg .. ;/
    Moja waga mnie przytłacza, jednak nie mogę się przemóc co do ćwiczeń.
    Próbowałam już kilka razy podjąć się regularnych ćwiczeń, ale za każdym razem kończyło się to klęską dla mnie. Poddawałam się zbyt szybko, ponieważ nie widziałam efektów.
    Dodam jeszcze, że mam lekką anemię więc chyba nie jest wskazany jakiś większy wysiłek fizyczny. Za kilka miesięcy czeka mnie studniówka na której chciałabym wyglądać i czuć się wyjątkowo, jednak poprzez moją nadwagę mam kompleksy i nie czuję się zbyt pewna siebie. Bardzo proszę o POMOC!!
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Emilia Warakomska pisze:

      Witaj Kaja,

      Jak myślisz, czy rezygnowanie przed pierwszymi efektami, doprowadzi Cię do Tego co chcesz uzyskać?
      Powiem Ci bez ściemy: uzyskanie celu sylwetkowego MUSI być zaplanowane i trwać określoną ilość czasu, którego nie da się skrócić/oszukać. Wiele zależy od czego zaczynasz (punkt A) i do czego dążysz (punkt B)!
      Bardzo dużo zależy również od tego jak mocno pragniesz uzyskać tę wymarzoną sylwetkę. Kluczową rolę odgrywa w tej kwestii Twoja motywacja. Jeśli masz chęci, chcesz zyskać pewność siebie i wspaniały wygląd na studniówkę i zależy Ci na tym aby jak najlepiej wypaść, to proponuję omówić ten temat na indywidualnych konsultacjach ze mną przez Skype lub mejlowo. Wtedy uzyskasz odpowiedzi i konkretne wskazówki dostosowane pod Twoje indywidualne potrzeby.

      Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published.