Jak rozpocząć odchudzanie?

Posted by | Grudzień 10, 2014 | MOTYWAACJA | 6 Comments

Zasady dietyJak rozpocząć odchudzanie? Przede wszystkim od głowy! Zresztą, zapewne nie raz słyszałaś, bądź słyszałeś, że odchudzanie zaczyna się w głowie. Są to bardzo prawdziwe słowa, jednak bardzo często powierzchownie rozumiane. A raczej, zaryzykuję stwierdzenie NIE ROZUMIANE WCALE!! Z tego wypisu dowiesz się, jak ustawić głowę na odchudzanie i jak rozpocząć odchudzanie, aby wytrwać w swoich postanowieniach. Co jest nie lada wyczynem, dla wielu osób.

Jeśli przyjrzymy się temu bliżej, i zadamy sobie podstawowe pytania:

– ile osób rozpoczyna walkę o piękną sylwetkę? BARDZO DUŻO!!
– ile osób ją kończy??  Większa część odpuszcza. Jedna część przy pierwszej trudności, a druga część gdy po jakimś czasie nie widzi efektów. (wg statystyk te dane, to ok. 95%, potwierdzone zresztą moimi obserwacjami)

Potem słyszę te wytłumaczenia: „Oh bo ja się zniechęciałam/zniechęciłem, bo potem nie widziałam/em efektów”.

Naprawdę uwierz mi, te słowa przyprawiają mnie o ciarki w kręgosłupie. 😀

Powiem jedno: to fajnie tak traktować siebie i swoje ciało. Niezłe podejście do realizacji swoich celów. Czy naprawdę trzeba  kogoś specjalnie zachęcać, żebyś zadbał/a o siebie, o swoje ciało, w którym przecież ma się dobrze czuć, pewnie siebie, pełen sił witalnych i energii życiowej.

W swoim ciele przebywasz całe życie i jeszcze bardzo długo zapewne będziesz przebywać.

Na moje psychologiczne oko – kłania się niska samoocena.

Jak rozpocząć odchudzanie z niską samooceną? To tak jak leczyć kompleksy operacją plastyczną. W głowie i tak utożsamiasz się już bardzo długo z kompleksem.  Więc powierzchowne rozwiązanie, typu operacja – raczej ich nie stłumi. Zapytaj osób, które zrobiły operację nosa, biustu, odsyssanie tłuszczu – czy te osoby, nagle stały się pewne siebie, radosne, cieszące się z życia? Czy to im pomogło w zyskaniu większej samooceny??

Podpowiem Ci – dokładnie tak samo jest z odchudzaniem.

A na samoocenę składa się wiele rzeczy, jak: SZACUNEK do siebie i swojego ciała. Podejrzewam, że osoba, która szanuje swoje ciało, nie musi być zachęcana do tego by o nie dbać.

Druga rzecz, jaką tu ma miejsce, to WIARA W SKUTECZNOŚĆ SWOICH DZIAŁAŃ. A przecież trudno wierzyć w coś, z czego się nie potrafi wywiązać do końca.

Zniechęcić się jest stosunkowo łatwo. Jednak popadanie w zniechęcenie jeszcze nikomu nie uratowało tyłka przed cellulitem, albo obwisłą skórą od nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Jak więc rozpocząć odchudzanie?

 

KROK 1. Wymień powody, dla których chcesz schudnąć!!

Podpowiedź z mojego doświadczenia: Wymień tych powodów jak najwięcej!!  Jeśli poprzestaniesz na 2 – 3 to o wiele łatwiej będzie Ci sięgnąć po wymówkę, o wiele łatwiej się poddać i zrezygnować.

Lista powodów, dla których to robisz, powinna być długa i systematycznie rozwijana.

Krok 2. Ustal realistyczny Cel

Doceń to co masz i korzystaj z tego, jakie masz możliwości. Jeśli jesteś kobietą, o szerokich biodrach i masywnych udach, to nóżki jak patyczki i wąskie biodra  jak u Ani Rubik – nie będą realistycznym celem.

To samo dzieje się w drugą stronę. Jeśli jesteś bardzo szczupła, to w 3 miesiące nie nabierzesz kobiecych kształtów. Wszystko wymaga czasu, odpowiednich umiejętności i wiedzy. A bardzo często prowadzenia przez osobę bardziej doświadczoną, która potrafi rozróżnić cel realistyczny od życzeniowego bujania w obłokach.

Krok 3. DZIAŁAJ!

To najważniejszy krok, jednak oczywiście aby działanie dało pożądany rezultat dobrze by było zgodne z Twoimi powodami i Twoim celem. Znasz powiedzenie o porywaniu się z motyką na słońce? Albo o słomianym zapale. Jeśli nie wiesz Co, Jak i Kiedy skorzystaj z porady osoby DOŚWIADCZONEJ. Najlepiej takiej, która ma za sobą lata stażu treningowego (nie koniecznie skończony pół roku temu kurs trenera personalnego jest odzwierciedleniem wiedzy i umiejętności).

Info

 

 

About Emilia Warakomska

  • Zgadzam się z tym w pełni! Czasami gdy mówię komuś, że aby schudnąć, musi najpierw zaakceptować siebie- otrzymuję zdziwione spojrzenie i pytanie: „Ale jak to? Przecież chcę schudnąć bo nie akceptuję siebie!”. Tłumaczę wtedy, że od akceptacji wszystko się zaczyna. Tylko wtedy będziemy w stanie dbać o własne ciało, nie karać się i nie krzywdzić za grzeszki jedzeniowe. Nie jest to łatwy proces, ale według mnie najważniejszy – nauczyć się szanowac i akceptować siebie 🙂 Realne planowanie i wytyczenie celów również… No a potem wytrwałe działanie!
    Pozdrawiam

    • Emilia Warakomska

      Witaj Emilio (jakie piękne imię!!:))

      Wszystko zaczyna się w głowie, dlatego zawsze powtarzam: nie zmienisz ciała, jeśli nie zmienisz głowy.
      Wcześniej pisałam również o Mentalności Grubasa (może brzmieć brutalnie, dla niektórych, ale przecież nie mniej brutalnie sami się traktujemy) i różnicy między Mentalnością Szczupłego (znajdziesz na poprzednich stronach).
      Działanie w kierunku osiągnięcia celu jest o wiele łatwiejsze i sprawia mniej bólu i cierpienia, gdy zaczniemy budować dom od fundamentów a nie od stawiania dachu 🙂
      Pozdrawiam

  • Witaj Emilio
    Zawsze miałam problemy z wagą chociaż nigdy nie byłam tzw patykiem to dużo lepiej sie czułam będąc dużo szczuplejszą. Kiedy kilka lat temu moja waga przekroczyła wszelkie granice wzięłam sie za odchudzanie. schudłam w prawie 2 lata 40 kg ale waga wróciła z powrotem. Od tamtej pory minęło dużo czasu, waga nie od razu wróciła nawarstwiło sie trochę na to (nie będę tu na forum pisać o tym bo to zbyt osobiste) ale najwięcej przybrałam w 2013 roku kiedy to zaszłam w ciąże. wtedy przytyłam 20 kg i po ciąży na początku schudłam, a potem przytyłam. Teraz moja waga jest zbyt wielka i wzięłam sie za siebie. Może nie umiem sobie stworzyć diety ale jem trochę inaczej i mniej i zapisuję sobie co zjadłam. W 2 tyg schudłam 1,3 kg, a dziś dołączyłam ćwiczenia. Mam nadzieje, ze małymi kroczkami coś uzyskam i będzie mi dużo łatwiej się poruszać i skończą sie moje problemy z kręgosłupem, które niestety wróciły. Serdecznie pozdrawiam. Kasia

    • Emilia Warakomska

      Kasiu,

      Życzę zatem wytrwałości w dążeniu do sukcesu. Na moje wsparcie merytoryczne, jak i mentalne możesz zawsze liczyć 😉
      Twoje problemy nie są mi obce, więc doskonale rozumiem Twoje położenie. Tym bardziej 3mam kciuki i w razie czego zapraszam na indywidualną konsultację, która wspomoże i wesprze Twoje wysiłki w drodze do sukcesu.

      Pozdrawiam

  • Ja właśnie odpuściłam i teraz żałuje ale dzięki tym poradom wrócę do odchudzania 🙂

    • Emilia Warakomska

      Droga Karolino,

      Ciesze sie bardzo!!

      Pozdrawiam