Witamina C – Czego nikt Ci nie powiedział? Cz. 1

Posted by | Marzec 21, 2016 | DIETA | 5 komentarzy

Witamina CWitajcie Kochani,

“Witamina C powinna stać na stole obok soli” – powiedział dr Jerzy Zięba na jednym ze swoich wykładów. Te słowa oprócz tego, że każdej inteligentnej i myślącej osobie… dadzą do myślenia. Mi również zapadły mocno w pamięci. Do tego stopnia, że jako osoba bardzo zainteresowana zdrowiem, dla której zdrowie to konkretna wartość, postanowiłam zbadać temat.

Przetrzepałam konkretne źródła, konkretne informacje, aby odsiać te wątpliwe, zbędne i w tym wpisie zapodać Wam same konkrety.

Informacji na temat wit.C jest nie ukrywam bardzo dużo. Zaznaczam też, że czasami nie wystarczy tylko coś wiedzieć, przeczytać – wiedzę trzeba powtórzyć i …często zrobić up-date danych 😉 Zebranie materiałów, opisanie ich, zredagowanie w miarę prostym językiem zajęło mi kilka godzin czasu. Stąd też będzie mi bardzo miło, jeśli pod spodem znajdę lajki, komentarze, bądź jakikolwiek znak, że moja praca nie odbija się echem od ściany.

Ten wpis podzielę również na 2 części z powodów następujących:

– publikacji na temat wit.C jest bardzo dużo, (samych medycznych ponad 1200) i nie sposób objąć tego tematu w krótkim wpisie
– aby wpis był bardziej czytelny, w każdym z nich będzie zupełnie inna wiedza dotycząca stosowania wit.C

 

Z tego wpisu dowiecie się:

 

  • Dlaczego wit.C jest taka ważna dla człowieka!!!
  • Zasadność stosowania wit.C i słów dr Jerzego Zięby, udowodnimy czy to prawda
  • Jak wit.C zachowuje się w organizmie człowieka


Osobiście uważam, że zawsze jest lepszy sposób na zadbanie o zdrowie, pozbycie się infekcji, czy poważniejszej choroby niż konwencjonalna antybiotykoterapia, lekoterapia, które nigdy nie pozostają bez echa w naszym organizmie.

Napewno zgodzicie się ze mną, że to co sztuczne, syntetyczne, nienaturalne już z samej definicji, nic wspólnego ze zdrowiem, jego utrzymaniem, bądź wspomaganiem mieć nie może.  

A jeśli już się zdarza, że pomaga, to sami zauważcie, że pomaga doraźnie, lecząc jedynie objawy, a nie skutki, i przy okazji w jakiś sposób narażając na szwank zdrowe komórki organizmu.

Bardzo prosty przykładem, w który nie będę się zagłębiać jest np. chemioterapia i radioterapia. Działają one na zasadzie wytwarzania stresu oksydacyjnego, wytwarzaniu wolnych rodników, by zabić chore komórki, jednak nie bez szwanku dla zdrowych.

Układ odpornościowy, odpowiada za to, czy choroba wystąpi i czy się rozwinie. Aby pracował właściwie, potrzebuje wielu substancji, takich jak: BIAŁKA, WITAMINY, MINERAŁY, ODPOWIEDNIE BAKTERIE. Natomiast jego największymi wrogami są: LEKI, HERBICYDY, PESTYCYDY, STRES OKSYDACYJNY. Więc zobaczcie, że używanie leków i stresu oksydacyjnego do “leczenia” już jest paradoksem. Mądre głowy mnie czytają, więc zgodzicie się ze mną, napewno 🙂

 

A więc skoro leki są jednym z wrogów układu odpornościowego, to  jaki sens ich stosowania??

  1. Przechodząc do meritum. Dlaczego wit. C jest taka ważna?

 

Pewnie niewiele osób wie, że  szympansy, goryle, nietoperze i świnki morskie oraz… ludzie, to jedyne gatunki ssaków, których organizmy nie wytwarzają własnej wit.C. Jako ludzie – nie wytwarzamy, a co najważniejsze i warto wiedzieć – nie magazynujemy wit.C w organizmie.

Dziwne zatem jest, że RDA wit.C dla kobiet to 80mg a dla mężczyzn 90mg. Dawki śmiesznie małe, zważywszy na fakt, który będę opisywać w dalszej części, że nawet mała infekcja powoduje, iż wit.C spada do poziomu, którego nie da się zmierzyć.

Każdy zabieg medyczny, ukąszenie komara/innego owada, nikotyna, nadużywanie cukru, stres fizyczny, stres emocjonalny, a nawet różne rodzaje leków, nawet te dostępne bez recepty, czy inna “usterka” naszego organizmu powoduje, że wit.C z naszego organizmu poprostu UCIEKA.

Podsumowując:

  1. Jeśli jesteś palaczem
  2. Nadużywasz kofeiny
  3. Doświadczasz stresu emocjonalnego
  4. Doświadczasz stresu fizycznego (uwaga!! sportowcze!! trening to też stres)
  5. Zażywasz leki, również te dostępne bez recepty
  6. Doznajesz ukąszenia owada/pająka/komara

W takich przypadkach wit.C z organizmu człowieka poprostu wycieka. Praktyka lekarska wskazuje, że w ciągu 48h po większym zabiegu chirurgicznym poziom wit.C spada tak bardzo, że jest w zasadzie niemierzalny. Wielu naukowców twierdzi, że np. stan organizmu podczas zawału serca jest stanem “szkorbuto-podobnym”!

Te fakty, moi Drodzy powoduje logiczne wnioski, iż powinniśmy wit. C uzupełniać. To potwierdza zasadność słów Jerzego Zięby, które zacytowałam na początku. Zatem potwierdzam: wit.C powinna leżeć w kuchni …obok soli 🙂

I tu przytoczę historię pewnego lekarza:

Dr Hugh Riordan, jeden z największych praktyków w stosowaniu dużych dawek wit. Ci, w trakcie jednego z badań, mierzył poziom wit.C w swojej krwi. Jego normalny poziom wynosił 1,3 do 1,7 mg/dl. W czasie eksperymentu został ukąszony w udo przez pająka. Chwilę później, badając poziom wit. C we krwi, okazało się, że poziom był ten tak niski, że nie dało się go nawet zmierzyć.

Pracująca z nim pielęgniarka, wykonała wlew dożylny wit.C w ilości 15g – co jest dawką bardzo dużą. Ponowne badanie następnego dnia pokazało jednak, że poziom wit.C, nadal był bardzo niski. Ponowna dożylna aplikacja 15g wit.C – efekt taki sam. Dopiero po 5 dniach takiej terapii, poziom wit.C zaczął osiągać wartości, które dały się zmierzyć, ale dalej były w zakresie typowym dla niedoboru.

Widzimy więc, że nawet przy tak drobnym incydencie w znaczeniu medycznym potrzeba ponad 75mg wit.C podanej dożylnie, żeby odtworzyć normalny jej poziom w organizmie.

 

  1. Zasadność stosowania wit.C i słów dr Jerzego Zięby

Infekcja zęba, użądlenie pszczoły, stan zapalny – i sytuacja poz.wit.C w organizmie zmienia się gwałtownie.

A więc zalecane RDA nie mają się nijak do rzeczywistości i są śmiesznie małe. Natomiast badania prowadzone przez Instytut medycyny komórkowej dr Ratha, wykazał, że 600mg/dobę wit.C to dawka profilaktyczna …uwaga…. DLA ZDROWEJ OSOBY!! Czyli dawka 10x większa od tej zalecanej przez RDA. Czy  komuś zależy na naszym zdrowiu? Czy wiadomo kto ustalił tak niskie dawki … i na jakiej podstawie?

 

Dr Albert Szent-Gyoorgyi, węgierski fizjolog, nagrodzony Noblem za osiągnięcia medyczne w 1937r. mówił: “Jeśli w spożywanej żywności nie mamy odpowiedniej ilości wit.C zachorujemy na szkorbut, tak więc medycyna przyzwyczaiła się traktować stan, kiedy szkorbutu nie mamy, za zadowalający. Myślę, że to jest ogromny błąd”

 

Ilość wit.C w zdrowych organizmach, które same się w nią zaopatrują, można wywnioskować, że my ludzie, by otrzymać tę samą dawkę wit.C co np.szczury, musielibyśmy brać 2 do 4g wit.C/dobę gdy jesteśmy zdrowi. A nawet 15g wit.C w trakcie choroby. Według Szent-Györgyiego, im więcej dostarczamy sobie witaminy C, tym sprawniej przebiega wymiana elektronowa, a co za tym idzie – komórki lepiej „porozumiewają się” ze sobą.

 

Tak więc Moi Drodzy,  jesteśmy skonstruowani  w taki sposób,  że sami nie wytwarzamy ani nie magazynujemy wit.C. Dlatego dostarczanie, kilka razy dziennie, w mniejszych dawkach tej witaminy jest zasadne. Jak już pisałam wcześniej, przypomnijcie sobie wcześniejsze akapity. Do tego dochodzi fakt, że jeśli ktoś z Was pali papierosy, używa dosyć często alkoholu, leków, jest czynnym sportowcem, to zapotrzebowanie na wit.C wzrasta gwałtownie.

 

  1. I teraz bardzo ważny temat: Jak długo wit.C żyje się w organizmie?

 

Jest taki kluczowy termin jak okres rozpadu oraz fazy usuwania wit. C z organizmu. Są dwie fazy usuwaania wit.C w zależności od jej stężenia we krwi. Nie będę tutaj opisywać tego procesu. Konkretnie natomiast chodzi o to, że jeśli stężenie wit.C jest niskie – rozpad trwa ok. 8-40 dni. Natomiast gdy stężenie to jest wysokie, np. Gdy stosujemy dawkę uderzeniową, wtedy okres rozpadu wit. C jest o wiele, wiele szybszy. I wynosi nawet 30-60minut.

W praktyce oznacza to tyle, że po przyjęciu dużej dawki wit.C, w jednorazowej dawce, po godzinie zostaje jej we krwi 50%.

Po kolejnej godzinie będzie to 25% dawki poprzedniej. Po kolejnej godzinie będzie jej jeszcze mniej, czyli jakieś 12,5%. A więc należało by za każdym razem, co godzinę dokładać dawkę wit.C, aby utrzymać pożądane stężenie. Proces ten nie jest aż tak liniowy, jednak ważne jest by wiedzieć, że jednorazowa dawka uderzeniowa nie ma takiego sensu, jak stopniowe, małymi krokami uzupełnienie wit. C w czasie. To znaczy podanie co godzinę mniejszej dawki, da nam o wiele lepszy efekt terapeutyczny, niż podanie jednorazowej dawki w krótkim czasie.

Tak jak obiecałam wyczerpałam 3 obiecane tematy, i jednocześnie miejsce na moim Blogu 🙂 Żeby uniknąć przeładowania wiedzą, zachęcam do przeczytania tego wpisu jeszcze 2-3 razy, aby wiedza się wgłówce poukładała. Z tego miejsca, Moi Drodzy czytelnicy, zapraszam Was do kolejnego wpisu na temat wit.C, z którego dowiecie się:

  • Jak określić swoje indywidualne zapotrzebowanie na wit.C
  • Co leczyć wit.C, jakimi dawkami i jaką formą witaminy C? 
  • Wlew dożylny czy wit.C doustnie (BARDZO WAŻNE!!)

 

Ukaże się on niebawem… nie pytajcie proszę kiedy 🙂 …poprostu czekajcie cierpliwie…

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to proszę bardzo udostępnij go w social media, wyślij mejlem do koleżanki, bądź zalajkuj. Ciebie to nic nie kosztuje, a wpis może dotrzeć do osób, które tego bardzo potrzebują 🙂 W ten sposób pomożesz im, nawet jeśli nigdy się o tym nie dowiesz. Z góry dziękuję Ci.

 

Bibliografia:

“Ukryte terapie” dr Jerzy Zięba
Instytu naukowy Dr Ratha
Dr Klenner – RAport naukowy
Dr Cathcard

About Emilia Warakomska

  • Anna

    To ciekawy temat, bardzo dziękuję za ten artykuł i czekam na kolejne wpisy 🙂 Pamiętam znajomy, gdy chodził na siłownię i podnosił ciężary (robił masę), mówił że bierze witaminę C kilka razy dziennie w małych dawkach, by nie być osłabionym, mieć lepsze osiągnięcia i żeby go mięśnie i stawy nie bolały.. znałam go i wątpię żeby czytał jakieś naukowe publikacje na ten temat, raczej przetestował to na swoim ciele.

    • Emilia Warakomska

      Witaj Ania,

      Zawsze możesz zapytać kolegi, ponieważ brał wit.C w bardzo dobrych celach i skądś wiedział PO CO i przede wszystkim JAK ją stosować 😉
      Niewiele osób to robi, jak również niewiele osób wie, że trzeba ją uzupełniać, ponieważ brakuje im wiedzy na temat korzyści, jakie ona daje.
      Kolejne wpisy niebawem, więc obserwuj bacznie mojego bloga.

  • Super post. 🙂 Bardzo przydatne i ciekawe informacje. 🙂 Chętnie będę Cię częściej odwiedzać. 🙂 Pozdrawiam!

    • Emilia Warakomska

      Cieszę się i zapraszam oczywiście 🙂

  • u mnie w domu się mówi, że jeżeli kogoś złapie choróbsko, to jego organizm po prostu miał za mało witaminy c. potem cała rodzina musi pić wode i sok z cytryny ^^